☁️ Budki Do Dokarmiania Kuropatw

BUDKA DO WÓZKA X-PULSE. 259 zł. KOLOR. Dodaj do koszyka. SKU: Brak danych Kategorie: BUDKI DO WÓZKA, CZĘSCI ZAMIENNE. Informacje o 100x KULA TŁUSZCZOWA PYZY DLA PTAKÓW NA ZIMĘ DUŻE - 14364920644 w archiwum Allegro. Data zakończenia 2023-09-21 - cena 81,99 zł Zgoła inną strategię prezentują Pleszki, Pliszki i Kopciuszki. Budki dla nich powinny wisieć w spokojnych, wręcz odludnych miejscach i dość nisko, bo tylko na wysokości 2-3 m. Można je powiesić na budynkach i altanach. Ważne, aby były maksymalnie „przytulone” do ścian i dachu, żeby budka była jak najmniej widoczna. 17 cm. Głębokość produktu. 15 cm. 39, 90 zł. zapłać później z. sprawdź. 48,89 zł z dostawą. Produkt: Budka lęgowa do samodzielnego montażu dla sikorek produkt Polski BL10_M. dostawa jutro. Sprzedany Bugaboo Donkey2 2019 Zestaw 2 w 1 + kosz boczny i 2 folie. Budki do wyboru: Różowe Bordowe Żółte Vapour Donkey3 (+450 zł) Vapour + różowa Donkey3 (+450 zł) Cena duo 4450 zł Cena Podczas odwilży, kiedy temperatura jest dodatnia, starajmy się unikać dokarmiania. Ptaki mają wtedy mniejszy apetyt i łatwiej o popsucie się pokarmu. Bardzo ważne jest regularne podawanie karmy, gdyż ptaki szybko przyzwyczajają się do danego miejsca i przestają samodzielnie szukać pożywienia – informuje Nadleśnictwo Łopuchówko. dwie listwy do zawieszenia budki; średnica otworu - 3,2 cm; grubość deski 2 cm; głębokość od wlotu do dna: 17 cm; na wewnętrznej stronie frontu nacięcia ułatwiające młodym opuszczanie budki ; wymiary mogą mieć tolerancję kilku milimetrów; Listwy zdemontowane do transportu, należy przykręcić je samodzielnie. idealny do ogrodu, na taras czy balkon, estetycznie zaprojektowany - stanowi stylową dekorację. nasze budki charakteryzują się odpowiednimi wymiarami, ustandaryzowanymi średnicami otworów dla ptaków oraz budową zapewniającą łatwe czyszczenie. Budki. /  50.86083°N 22.10333°E  / 50.86083; 22.10333. /  50.86083°N 22.10333°E  / 50.86083; 22.10333. Budki [ˈbutki] is a village in the administrative district of Gmina Trzydnik Duży, within Kraśnik County, Lublin Voivodeship, in eastern Poland. [1] MsJSzr. Aspekty do uregulowania przed rozpoczęciem reintrodukcji 1. Zapewnienie odpowiedniej wielkości i jakości siedlisk jest najważniejszym czynnikiem wpływającym na udany program przywracania populacji kuropatwy. Niezmiernie ważne jest zapewnienie odpowiedniej roślinności umożliwiającej ptakom schronienie zarówno w zimie, na wiosnę jak i w okresie wysiadywania jajek oraz wychowu młodych. Szczegółowe informacje jak to osiągnąć zostały omówione w osobnych broszurach, a w dalszej części tego opracowania będzie można znaleźć dalsze dla kuropatw musi mieć wielkość co najmniej 4km2. Z tego powodu niejednokrotnie wymagane będzie porozumienie więcej niż jednego właściciela zauważyć, że występowanie w przeszłości silnej populacji kuropatwy nie oznacza od razu, że teren jest nadal przystosowany i odpowiedni dla kuropatw. Zmiany w krajobrazie jak np. nasadzenia drzew czy plantacji może oznaczać nieprzystosowanie do tego Zarządzanie populacją drapieżnikówKonieczne jest odpowiednie zarządzanie populacją drapieżników wpływających na liczebność kuropatw (lisy, zdziczałe koty, gronostaje, łasice, szczury, kruki/czarnowrony i sroki). Kluczowe znaczenie ma regulacja populacji lisa. Szczegółowe informacje zostały opisane w osobnej broszurze. Ważne jest aby zwiększyć intensywność kontroli drapieżników w szczególności w okresie od lutego do czerwca ponieważ to jest czas kiedy populacje kuropatw doznają największych strat z tytułu predacji. 3. Zapewnienie karmidełNa jedną potencjalną parę należy zainstalować jedno lub dwa karmidła. Należy pamiętać o utrzymaniu ich w pełnej gotowości przez okres od wypuszczenia reintrodukowanych ptaków aż do końca maja aby zapobiec migracji i wspomóc osiedlanie się par. Kiedy już ptaki zajmą terytoria należy odpowiednio przenieść używania karmideł należy kontrolowac szczury, które mogą próbować korzystania z nich. Co więcej karmidła należy tak rozmieścić aby kuropatwy nie były łatwym łupem dla drapieżników, które mogą próbować łapać je podczas pożywiania się. Szczegółowe informacje na ten temat można znaleźć w osobnej broszurze. Chociaż zastosowanie karmideł nie zostało udowodnione naukowo jako wpływające na zwiększenie sukcesów lęgowych kuropatw to wydaje się, że pomaga utrzymać populację w dobrym stanie przez okres zimy a także stanowi punkt wyjściowy do zajmowania terytoriów lęgowych na wiosnę. Obecność ptaków w okolicy karmideł ułatwia także ich liczenie na zdjęciach widać nieużytki, które stanowią rezerwę pokarmową dla kuropatw. Drugie zdjęcie obrazuje zastosowane na terenie potencjalnych siedlisk obsadzania roślinami kwiatowymi miedz, kontroli występowania drapieżników (stosowanie odłowni), dokarmiania kuropatw – wszystkie te czynności są niezbędne do udanej reintrodukcji kuropatw. Zasady postępowania przy istniejącej jeszcze populacji kuropatwy (ponad dwie pary na km2 na obszarze co najmniej 4km2) 1. NIE NALEŻY WYPUSZCZAĆ żadnych ptakówWypuszczanie hodowlanych kuropatw może przynieść pogorszenie sytuacji ponieważ może doprowadzić do negatywnych skutków w lęgach istniejącej dzikiej populacji. 2. Postępowanie jak na terenach w RoystonNależy dążyć do urozmaicenia siedlisk oraz zintensyfikowania kontroli występowania drapieżników. Nie powinno wykonywać się odstrzałów kuropatw dopóki ich liczebność nie przekroczy 20 ptaków/km2 na jesieni. Jeśli na terenie występuje kuropatwa skalna podczas polowania na nią należy unikać odstrzału kuropatwy zwyczajnej. W Royston karmidła były wystawiane co 100m wzdłuż miedz i nieużytków – ważne jest by był do nich łatwy i bezpieczny dostęp dla kuropatw. Należy ograniczyć czynniki stresujące i płoszące, w szczególności na terenach gdzie liczebność spadła poniżej 4 par na km2. Wzdłuż ścieżek spacerowych i rowerowych warto rozmieścić tablice informujący, aby psy były trzymane na smyczy. Jeśli na terenie przeprowadzane są polowania na kuropatwy skalne należy ograniczyć ich ilość do dwóch w sezonie lęgowym. Wszystkie te czynniki powodujące zbyt częste płoszenie mogą doprowadzić do przeniesienia się ptactwa na sąsiednie tereny. 3. Monitorowanie efektówLiczebność populacji należy oceniać na wiosnę i jesienią. Warto oznaczać miejsca i spisywać gdzie występuje najwięcej kuropatw. Obszary te powinny być traktowane jako matecznik. To właśnie tam należy jak najwięcej wysiłku włożyć w poprawianie jakości siedlisk, kontrolę populacji drapieżników i ograniczanie czynników powodujących płoszenie ptactwa. 4. Strategia powinna być ulepszana w zależności od bieżących efektówDzięki uczestnictwu w projekcie odbudowy kuropatw można uzyskać podpowiedzi i wskazówki jak postępować przy osiąganych wynikach. Zainteresowane osoby mogą się z nami skontaktować emailem lub telefonicznie. Postępowanie w wypadku braku lub niedużej dzikiej populacji (poniżej 2par/km2 na conajmniej 4km2) wypuszczeniem ptactwa należy się upewnić, że teren jest odpowiednio zagospodarowanyNależy zadbać o lepiej zagospodarowane siedlisko, poprawione zarządzanie populacją drapieżników, zaprzestanie odstrzałów kuropatwy, rozmieszczenie karmideł oraz ograniczenie czynników płoszących (patrz część oraz Nie ma sensu wypuszczanie ptaków do nieprzystosowanego siedliska ponieważ będzie to oznaczało pewną klęskę. 2. Odpowiednie stado rozrodcze do wypuszczaniaNajlepiej będą się nadawały dzikie ptaki przesiedlone z innych terenów. Muszą jednak pochodzić z obszarów o dobrze ustabilizowanej i prężnej populacji (zagęszczenie co najmniej 25 osobników/km2 jesienią) występującej w zbliżonych warunkach siedliskowych przy czym nie wolno pobierać więcej niż 10% z populacji źródłowej aby nie doprowadzić do jej degradacji. Łapanie osobników do przesiedlenia powinno się odbywać w sezonie (dla Wlk Brytanii od 1 września do 1 lutego, dla Irlandii Północnej 1 października do 31 stycznia). Powinno się przedsięwziąć specjalne środki ostrożności aby zminimalizować stres dzikich ptaków podczas transportu jak na przykład stała dostępność wody oraz pokarmu. Najlepiej przesiedlać kuropatwy pochodzące z pobliskich terenów (w miarę możliwości). Jeśli nie ma możliwości przesiedlenia dzikich ptaków wówczas konieczne staje się zasiedlenie ptactwem hodowlanym. W pierwszej kolejności najlepiej oprzeć się na młodych odchowanych przez rodziców, następnie dopiero przez rodziców zastępczych lub sztucznie. Najlepiej unikać udomowionych linii hodowlanych, a także brać pod uwagę ich jak najbliższe pochodzenie genetyczne. 3. Uwalnianie przesiedlonych ptaków celem stworzenia stada hodowlanegoDzikie pary należy przesiedlić w styczniu lub wypuścić hodowlane stadka rodzinne w październiku/listopadzie. Aby zmaksymalizować szansę na powodzenie warto przesiedlić co najmniej 10 par na raz (im więcej tym lepiej). Jeśli nie można oprzeć się na dzikich ptakach wówczas najlepiej wypuścić minimum 10 rodzinnych stadek składających się z dwóch dorosłych i 10-15 młodych ptaków na obszarze 4km2 (więcej szczegółów opisane zostanie w kolejnej części opracowania). Z uzyskanych doświadczeń najlepiej wypuszczać stadka dość blisko siebie tak by były świadome swojej obecności ale zarazem dostatecznie daleko aby zapobiec ich łączeniu się (najczęściej odległość 400m jest wystarczająca). Wszystkie wypuszczone ptaki powinny być zaobrączkowane plastikowymi, kolorowymi obrączkami oznaczającymi rok wyklucia, które należy zdublować na obu skokach aby zabezpieczyć się na wypadek utraty jednej z nich. Pozwoli to na monitorowanie wypuszczonych kuropatw podczas obserwacji lub przy pozyskaniu. 4. Monitorowanie wypuszczonej populacji kolejnej wiosny (patrz część Jeśli przynajmniej 15% wypuszczonych ptaków będzie znowu widzianeOdchowaniu przez rodziców zastępczych można poddać 5 do 10 grup młodych kuropatw (10-15 osobników) w wieku 5 do 8 tygodni poprzez podrzucenie ich dziko żyjącym parom bez lęgów (tzn. tym które występują naturalnie dziko lub zostały tam wcześniej wsiedlone), osobnikom indywidualnym lub stadkom w sierpniu (więcej szczegółów odnośnie odchowanie przez rodziców zastępczych jest w sekcji Nie warto próbować dokładać młodych do naturalnego dzikiego lęgu nawet jeśli młode do wypuszczenia wydają się być w tym samym wieku ponieważ takie próby z pewnością będą nieudane. Nie należy również próbować adopcji z młodymi poniżej 5 tygodnia życia ponieważ jeśli stracą kontakt z rodzicem to nie przeżyją. Z kolei młode powyżej 8 tygodnia życia zostaną najprawdopodobniej odrzucone przez rodziców zastępczych i się rozproszą po zasiedlanym obszarze. W październiku/listopadzie można wypuścić kolejną turę 10 stadek rodzinnych Jesienią i wiosną konieczne jest prowadzenie obserwacji wypuszczonych osobników. Na obszarze z najlepszymi wynikami (największą liczebnością kuropatw) należy zintensyfikować wysiłki polepszające byt ptaków tworząc tym samym matecznik. Powyższe zabiegi powtarza się dopóki populacja nie zacznie być samowystarczalna co najprawdopodobniej zajmie kilka lat. B. – Jeśli pomimo podjęcia największego wysiłku nie widać więcej niż 15% wypuszczonych ptakówKonieczne jest zidentyfikowanie przyczyny strat, zaadresowanie problemu i rozpoczęcie procesu od nowa. Przy braku oczywistych powodów warto skontaktować się ze specjalistami w tym temacie. Nieużytki zagospodarowane w odpowiedni sposób stanowią doskonałe miejsce bytowe dla kuropatw. Zasiewanie kwiatami miedz, ograniczanie populacji drapieżników, rozstawianie karmideł jest niezbędne by przywrócić stabilność zasiedlanej populacji. Liczenie kuropatw po wypuszczaniu jest niezbędne aby monitorować udatność podjętych działań. Aby ograniczyć niepokojenie ptaków poprzez spacerowiczów i postronne osoby warto rozmieścić znaki informujące o podejmowanych działaniach ochronnych. Wypuszczane ptaki należy znakować kolorowymi obrączkami o wewnętrznej średnicy 6mm. Najlepsze kolory to biały, żółty i czerwony. Na obszarze doświadczalnym w Royston umieszczane były dwa karmidła na jedną parę sformowaną wiosną. Młode, które stracą kontakt z rodzicami zstępczymi mają nikłe szanse na przeżycie, w szczególności jeśli na danym terenie liczebność kuropatwy jest niska. Ignorując konieczność przygotowania siedliska i redukcji populacji drapieżników oba te czynniki są w stanie zniwelować całą wypuszczaną populację do pojedynczych osobników w zaledwie kilka tygodni. Kiedy mamy do czynienia z łagodnymi zimami, śnieg nie pokrywa grubą warstwą ziemi, a temperatura nie spada dużo poniżej zera, ptaki radzą sobie samodzielnie. Żywią się nasionami i owocami, które opadły z drzew i krzewów. Poszukują w liściach ukrytych owadów i ich larw. Jednak gdy tylko nadejdą silne mrozy, a śnieg pokryje ziemię wówczas konieczna jest nasza pomoc. Dostęp do pożywienia w takich warunkach staje się utrudniony i ptaki nie są w stanie samodzielnie go znaleźć. Problem mają zwłaszcza osobniki z mniejszym doświadczeniem, stare bądź osłabione. Chyba nie ma najlepszego momentu, aby rozpocząć dokarmianie ptaków. Jedni uważają, że dobrym czasem jest listopad. Za tą teorią przemawia fakt, że zwierzęta zdążą przyzwyczaić się do umiejscowienia zimowej stołówki zanim ta pora roku na dobre się zacznie. Dodatkowo pokarm przez nas podawany jest wysokokaloryczny, co przyczynia się do zgromadzenia tkanki tłuszczowej pomocnej w ciężkich zimowych miesiącach. Inni twierdzą z kolei, że dokarmianie należy rozpocząć, kiedy śnieg uniemożliwia żerowanie. Zbyt wczesne wykładanie pokarmu może zaburzyć wędrówkę ptaków, które nie zimują w naszym kraju. Pozostając w Polsce mają one trudności w przetrwaniu zimy. Autorzy są jednak zgodni w kwestii zakończenia dokarmiania. Powinno to nastąpić wraz z nadejściem wiosny – okolice kwietnia. Czas przed tym terminem jest wbrew pozorom szczególnie trudny dla ptaków. Związane jest to z już bardzo ograniczoną dostępnością pokarmu, a zgromadzona tkanka tłuszczowa została już w większości przez zwierzęta wykorzystana. Musimy o tym pamiętać. Kiedy już zdecydowaliśmy się, że będziemy zimą dokarmiać ptaki musimy robić to regularnie. Zwierzęta szybko przyzwyczajają się do takiego źródła pokarmu i będą przylatywać w miejsce, gdzie mogą je znaleźć. Poniekąd stają się one mniej samodzielne. Jeżeli będą musiały poszukać nowej stołówki stracą na to sporo energii, która jak wiemy jest im potrzebna o tej porze roku. Jeżeli chcemy podjąć się dokarmiania poza naszym ogrodem na przykład w parku, to musimy zdawać sobie sprawę z tego, że będzie wymagało to od nas jeszcze większej konsekwencji – zwłaszcza w mroźne dni i złą pogodę. To wtedy ptaki najbardziej liczą na naszą pomoc. Także w tym przypadku pokarm pozostawiamy zawsze w jednym miejscu. Gdy karma umieszczana będzie bezpośrednio na ziemi postarajmy się, aby miejsce to w miarę możliwości było odśnieżone i suche, czyli na przykład pod krzewami czy rozłożystymi drzewami. Pokarm powinien być wykładany każdego dnia. Lepiej jest wysypywać kilka, ale małych dawek, niż jedną, a za dużą. Karma nie powinna leżeć na zewnątrz zbyt długo. Należy obserwować ile karmy zostaje w następnym dniu. Jeśli pokarm pozostał w karmniku oznacza to, że przesadziliśmy z jego ilością, a jeżeli dawka wysypana z rana znikła już popołudniu to możemy dosypać ponownie nawet w tym samym dniu. Ma to związek między innymi z warunkami pogodowymi. W czasie ładnych, bezśnieżnych dni ptaki wyjedzą mniej karmy niż gdy aura się pogorszy, a jedynym źródłem pożywienia będzie karmnik. Istotne jest aby ustawić w pobliżu karmnika poidełko. W okresach silnych mrozów dostęp do wody jest ważny. Ptaki nie potrafią zaspokoić swojego pragnienia śniegiem czy lodem i stąd trudność ze znalezieniem odrobiny wody. W tym przypadku także ważne jest regularne sprawdzanie czy woda nie zamarzła, zwłaszcza w mroźne dni. Należy zadbać o czystość karmnika. To przy nim spotykają się gatunki, które w naturalnych warunkach nie biesiadują razem. Nasilona obecność różnych gatunków w jednym miejscu może przyczyniać się szczególnie podczas łagodnej zimy do rozprzestrzeniania się chorób i pasożytów. Aby ograniczyć wystąpienie tego zjawiska wskazane jest regularne sprzątanie ptasiej stołówki. Usuwamy resztki pozostawionego przez ptaki pokarmu oraz ich odchody. Wszystkie te zabiegi wykonujemy w gumowych rękawiczkach dla własnego bezpieczeństwa. Oto, co możemy podawać ptakom: zboża: proso, owies, pszenicę, jęczmień; nasiona: słonecznik, dynię, kukurydzę, rzepak, rzepik; płatki zbożowe z wyżej wymienionych zbóż; kasze: jęczmienną, gryczaną; orzechy: włoskie, laskowe, ziemne; owoce i nasiona dziko rosnących roślin: jarzębiny, dzikiej róży, berberysu, bzu czarnego; świeże owoce: jabłka, gruszki; gotowane warzywa: marchew, ziemniaki ; słoninę, łój, smalec. Jaki pokarm preferują wybrane gatunki ptaków? Może zacznijmy od słonecznika. Jedzą go niemal wszystkie ptaki, najbardziej smakuje sikorom i łuszczakom. Można podawać go w formie wyłuskanej, ale zwierzęta równie dobrze radzą sobie z nasionami niełuskanymi. Słonecznika jest sporo odmian. Najlepiej do dokarmiania sprawdzi się jego pastewna odmiana, czyli tak zwany czarny słonecznik. Ma on drobne nasiona o delikatnej skorupce. Najwygodniej zaopatrzyć się w niego na bazarach i w centrach handlowych, gdzie koszt waha się w granicach 3–8 złotych za kilogram. Mazurkom i wróblom najbardziej zasmakuje proso. Jednak nie pogardzą nim zięby czy dzwońce. Ziarno jest dość charakterystyczne, drobne i owalne. Zboże to można z powodzeniem hodować w przydomowym ogrodzie, do karmników wykładamy kłosy, a nie łuskane ziarna. Szczególne ważne są pokarmy, które zawierają dużą ilość białka i tłuszczu. Takimi roślinami są rzepak i rzepik. Są one atrakcyjne głównie dla łuszczaków. Cena tych nasion nie jest wysoka. Łuszczaki chętnie zjadają zboża krajowe. Wybierając ten rodzaj karmy należy liczyć się z tym, że dla niektórych gatunków ziarna te mogą okazać się zbyt twarde. Można wówczas pokusić się o ich rozdrobnienie do postaci śruty zbożowej. Zboża są idealnym pokarmem dla krajowych kuraków: bażantów, kuropatw, ale także dla gołębi. Nie pozostaną na nie obojętne też trznadle. Chyba jednym z najpopularniejszych pokarmów dla sikor jest słonina. Jednak przyciągnąć może ona także dzięcioła. Słonina dla tego pierwszego gatunku może być powieszona na sznurku. Gdy chodzi natomiast o dzięcioła lepiej przymocować ją jak najsztywniej. Jej zapach oprócz ptaków skusić może drapieżniki czworonożne takie jak kuny, a także nasze domowe koty. W związku z tym należy zwracać uwagę, gdzie ją umieszczamy. Pamiętajmy także o zmianie jej na nową najrzadziej co dwa tygodnie, a na pewno powinniśmy to robić w łagodne zimy. W przeciwnym razie może się szybko zepsuć i zaszkodzić ptakom. W kolejności po słoninie wymienić należałoby smalec i łój. Są to pokarmy mniej chętnie zjadane przez ptaki, natomiast doskonale sprawdza się jako spoiwo do tworzenia kul tłuszczowych. Nie potrzebujemy kupować gotowych kul, gdyż bardzo łatwo możemy je zrobić samodzielnie. Wystarczy gdy do roztopionego smalcu dodamy mieszankę nasion, pokruszone orzechy, poczekamy aż całość zgęstnieje i gotowe. Pamiętajmy, że kule powinny być wywieszane najlepiej w mroźne dni. Natomiast ptakom nie należy bezwzględnie podawać produktów solonych. Układ pokarmowy tych zwierząt pozbawiony jest pęcherzyka żółciowego przez co zdolność wydalania soli jest ograniczona. Poza tym, jak było wspomniane wcześniej, ptaki nie potrafią zaspokoić pragnienia śniegiem ani lodem, a po spożyciu solonego pokarmu właśnie ono by im dokuczało. Zepsute jedzenie również nie powinno lądować w karmniku. Nie traktujmy go jak śmietnika, do którego wrzucamy spleśniały chleb, zjełczałe kasze lub zgniłe owoce. Zjedzenie przez ptaki zepsutego pokarmu może doprowadzić do schorzeń układu pokarmowego powodując rozwój choroby, a nawet śmierć. Unikajmy podawania świeżego białego pieczywa. Jego nadmiar doprowadzić może do kwasicy – groźnej choroby przewodu pokarmowego. Na pewno dokarmianie ptaków wiąże się z systematycznością, poświęceniem tej czynności naszego czasu. Jednak argumentem za jest fakt, że przyniesie nam to dużą satysfakcję i wiele radości. Usytuowanie karmnika w pobliżu okna naszego domu pozwoli nam w swobodny sposób podpatrywać naturę. Możemy być zdziwieni jaka różnorodność ptaków przebywa w bliskim nam otoczeniu, a w natłoku codziennych spraw często nie zwracamy na nie uwagi. Dzięki takiej obserwacji będziemy mieli okazję przyjrzeć się dokładnie upierzeniu ptaków (często bardzo barwnemu), ich zwyczajom, a nawet poznać temperamenty rozmaitych gatunków. Warto zaangażować w to najmłodszych. Będzie to dla nich nie tylko zajęcie edukacyjne, ale pomoże uwrażliwić je na piękno przyrody i potrzebę jej ochrony. Barbara Kawka, Justyna Kamińska Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj Zimą pogoda jest wyjątkowo niesprzyjająca dla dzikiego ptactwa. Wtedy bowiem dzień jest najkrótszy, a pokarm często jest zasypany warstwą śniegu lub zamarznięty. Młodzież z Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Zduńskiej Dąbrowie w ramach działalności szkolnego koła Ligi Ochrony Przyrody, już od lat tradycyjnie uczestniczy w zimowej akcji dokarmiania dzikiego ptactwa, współpracując z kołem łowieckim nr 7 „ECHO” w Łowiczu. To szczególnie zimą opieki wymagają bażanty, ponieważ ptaki te nie posiadają upierzenia zimowego ani opierzonych nóg i maja małą warstwę podskórną tłuszczu. 22 lutego 2011r. uczniowie dokonali podsypów pod specjalnie przygotowane dla bażantów budki, rozmieszczone w niewielkich remizach leśnych znajdujących się na terenie obwodu łowieckiego, którego gospodarzem jest wyżej wymienione koło łowieckie. Uczniowie jednocześnie otrzymali praktyczną i teoretyczną lekcję na temat zwyczajów siedliskowych bażantów i kuropatw. Poszerzyli zakres swojej wiedzy ekologicznej oraz zainteresowania związane z ochroną przyrody, a co najważniejsze umieli swoją wiedzę wykorzystać w praktyce. Po dokonaniu podtypów uczestników czekała bardzo miła niespodzianka przygotowana przez stażystów koła łowieckiego – ognisko. Wszyscy mogli zjeść ciepły posiłek piekąc przy ognisku kiełbaski, a znakomity humor udowodnili śpiewając przy akompaniamencie gitary znane piosenki. Za organizację zimowej akcji dokarmiania zwierząt odpowiedzialni byli nauczyciele ZSCKR w Zduńskiej Dąbrowie: Dariusz Wojtysiak, Joanna Balcerska, Aleksander Frankiewicz oraz przedstawiciele zarządu koła łowieckiego nr 7 „ECHO” w Łowiczu: Robert Sikorski, Roman Kwasek.

budki do dokarmiania kuropatw